Info

avatar Ten blog rowerowy prowadzi justyn1 z miasteczka Bydgoszcz. Mam przejechane 17949.63 kilometrów w tym 2328.69 w terenie. Jeżdżę z prędkością średnią 20.60 km/h i się wcale nie chwalę.
Więcej o mnie.

baton rowerowy bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl

Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy justyn1.bikestats.pl
  • DST 104.69km
  • Czas 05:15
  • VAVG 19.94km/h
  • VMAX 44.48km/h
  • Temperatura 16.0°C
  • HRmax 163 ( 80%)
  • HRavg 94 ( 46%)
  • Kalorie 1984kcal
  • Kadencja 64
  • Sprzęt Mercysia
  • Aktywność Jazda na rowerze

Mokra jazda do bazy

Sobota, 10 sierpnia 2013 · dodano: 17.08.2013 | Komentarze 0

Rano, niewyspana przez chrapanie taty, ruszamy dalej. Dzisiaj już do bazy zlotowej czyli do Wilkas. Pogoda nie zapowiadała się tak koszmarnie, jaka była. Lekko kropiło, a potem przestało na chwilę. Jakieś 20 km przed Reszlem wraz z kolegą zostawiamy resztę ekipy i postanawiamy zwiększyć tempo. Po kilku kilometrach robimy przystanek, chwila na założenie kurtek, gdyż mocniej zaczęło padać i ruszamy. Jechaliśmy głównymi drogami, więc samochody chlapały strasznie. W Reszlu wchodzimy na zamek, szybko zwiedzamy i ruszamy dalej do Świętej Lipki, gdzie było jeszcze szybsze zwiedzanie i utknęliśmy przy przystanku przez deszcz, gdzie chowała się również czwórka kolarzy z Poznania. Jechali z Giżycka do Olsztyna na jutro na pociąg, na początku myśleliśmy, że też na zlot, ale jak się okazało nawet nie wiedzieli, że coś takiego ma miejsce. W tym roku dwójka z nich odbyła wyprawę do Paryża. Po około 20 minutach rozmów, wymianie uwag i rad, skorzystaliśmy z okazji, że deszcz odrobinę ustał i postanowiliśmy ruszyć dalej. Przed Kętrzynem zaczęło znowu mocniej padać, zmarznięci, przemoczeni i głodni, postanowiliśmy zatrzymać się na chwilę na stacji w Kętrzynie, gdzie zjedliśmy małe co nieco i ruszyliśmy dalej, już bez przerw do Wilkas. W Wilkasach organizatorzy się nie postarali i wszyscy mieli problem ze znalezieniem bazy... Po odebraniu pakietów i numerów, wzięliśmy klucz do pokoju rodziców i postanowiliśmy na nich poczekać w budynku, ponieważ pole namiotowe pływało, a deszcz nie przestawał padać.
Kategoria >100 km, Zloty



Komentarze
Nie ma jeszcze komentarzy. Komentuj

Imię: Zaloguj się · Zarejestruj się!

Wpisz trzy pierwsze znaki ze słowa zywal
Można używać znaczników: [b][/b] i [url=][/url]