Info

avatar Ten blog rowerowy prowadzi justyn1 z miasteczka Bydgoszcz. Mam przejechane 17949.63 kilometrów w tym 2328.69 w terenie. Jeżdżę z prędkością średnią 20.60 km/h i się wcale nie chwalę.
Więcej o mnie.

baton rowerowy bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl

Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy justyn1.bikestats.pl
  • DST 86.65km
  • Teren 7.00km
  • Czas 07:10
  • VAVG 12.09km/h
  • VMAX 45.75km/h
  • Temperatura 23.0°C
  • HRmax 186 ( 92%)
  • HRavg 123 ( 60%)
  • Kalorie 2694kcal
  • Sprzęt Mercysia
  • Aktywność Jazda na rowerze

61 CZTK/ 2. Dzień ostrzeszowski

Poniedziałek, 13 sierpnia 2012 · dodano: 19.08.2012 | Komentarze 0

O 9:30 już pedałujemy, tym razem kierunek Ostrzeszów. Na rynku był przygotowany poczęstunek-grochówka i pomidorowa-podobno bardzo smaczne. Dopiero o 13 po zwiedzaniu udaje nam się wyruszyć z Ostrzeszowa na dalszą trasę.
Następnym punktem na trasie była Kobyla Góra- najwyższe wzniesienie Wielkopolski (278 m.n.p.m.)-poszło zaskakująco gładko. Zanim jednak dotarliśmy na Kobylą, minęliśmy po drodze naszych „zlotowych” znajomych z Ukrainy. Kiedy ich wyprzedziliśmy z kolegą doszły do nas pomruki niezadowolenia. Momentalnie na kole usiadł mi jeden z chłopaków, kiedy nadusiłam na pedały i wyprzedziłam kolegę okazało się, że Ukrainiec przerzucił się na jego koło. Postanowiliśmy trochę przyspieszyć przez chwile ścigaliśmy się w trójkę, ale w końcu musieliśmy zaczekać na resztę i upewnić się czy na pewno dobrze jedziemy ;-)
Z Kobylej z mapki od organizatorów odczytaliśmy, że mamy dalej jechać na Syców (jak się później okazało nie tylko my tak odczytaliśmy), kiedy dojechaliśmy do Sycowa, nie wiedzieliśmy jak wyjechać z miasta i gdzie dalej się udać. Przez 15 minut szukaliśmy kogoś, kto nam wskaże drogę nikt jednak nie umiał nam pomóc, wszyscy nas zawracali. Gdy w końcu tata dorwał jakiegoś kierowcę, już na zwykłej mapie ten pokazał mu, że jesteśmy zupełnie gdzie indziej i te dwie mapy się nie zgadzają. Na szczęście spotkaliśmy dwóch miejscowych rowerzystów, jak się później okazało był wśród nich kaeres123. Pokazali nam drogę dzięki, której nie musieliśmy zawracać i mimo iż był ruchliwy odcinek to bardzo przyjemnie się nią jechało, w ten sposób dotarliśmy do bazy i zamiast 59 km wyszło 86 ;-)

Rynek w Ostrzeszowie © justyn1
Kategoria Zloty, 30-100 km



Komentarze
Nie ma jeszcze komentarzy. Komentuj

Imię: Zaloguj się · Zarejestruj się!

Wpisz trzy pierwsze znaki ze słowa ylubb
Można używać znaczników: [b][/b] i [url=][/url]