Info

avatar Ten blog rowerowy prowadzi justyn1 z miasteczka Bydgoszcz. Mam przejechane 17949.63 kilometrów w tym 2328.69 w terenie. Jeżdżę z prędkością średnią 20.60 km/h i się wcale nie chwalę.
Więcej o mnie.

baton rowerowy bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl

Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy justyn1.bikestats.pl
Wpisy archiwalne w kategorii

Zloty

Dystans całkowity:974.97 km (w terenie 155.00 km; 15.90%)
Czas w ruchu:54:09
Średnia prędkość:18.00 km/h
Maksymalna prędkość:47.09 km/h
Suma podjazdów:274 m
Maks. tętno maksymalne:186 (92 %)
Maks. tętno średnie:135 (66 %)
Suma kalorii:16569 kcal
Liczba aktywności:15
Średnio na aktywność:65.00 km i 3h 36m
Więcej statystyk
  • DST 52.71km
  • Teren 6.00km
  • Czas 03:38
  • VAVG 14.51km/h
  • VMAX 27.60km/h
  • Temperatura 19.0°C
  • HRmax 174 ( 86%)
  • HRavg 103 ( 50%)
  • Kalorie 1191kcal
  • Sprzęt Mercysia
  • Aktywność Jazda na rowerze

61 CZTK/ 4. Dzień odolanowski

Środa, 15 sierpnia 2012 · dodano: 19.08.2012 | Komentarze 0

Tym razem wybraliśmy się ze znajomymi. Tempo było bardzo powolne i ciężko było się rozgrzać, ale nic dziwnego skoro jechały z nami 3-letnie bliźniaczki ;-)

Najmłodsze uczestniczki zlotu ;-) © justyn1
Kategoria Zloty, 30-100 km


  • DST 111.91km
  • Teren 10.00km
  • Czas 05:28
  • VAVG 20.47km/h
  • VMAX 47.09km/h
  • Temperatura 21.0°C
  • HRmax 172 ( 85%)
  • HRavg 131 ( 64%)
  • Kalorie 2913kcal
  • Sprzęt Mercysia
  • Aktywność Jazda na rowerze

61 CZTK/ 3. Dzień gołuchowski

Wtorek, 14 sierpnia 2012 · dodano: 19.08.2012 | Komentarze 0

Najdłuższy dystans na tym zlocie. Do samego Gołuchowa mieliśmy ciągle pod wiatr, więc po 60 km wszyscy byli już naprawdę zmęczeni. Myśleliśmy, że chociaż poczęstunek pozwoli nam uzupełnić energie, okazało się jednak, że potrzebowaliśmy jej żeby go zjeść, ponieważ drożdżówki były bardzo męczące. Po obejrzeniu zamku Czartoryskich i zjedzeniu obiadu, dostaliśmy nowych siły i w końcu jechało się z wiatrem. Co więcej trasy były dużo lepiej oznakowane, organizatorzy zadbali o strzałki na trasach i zaczęliśmy się bawić w podchody ;-)

Zamek Czartoryskich w Gołuchowie © justyn1
Kategoria >100 km, Zloty


  • DST 86.65km
  • Teren 7.00km
  • Czas 07:10
  • VAVG 12.09km/h
  • VMAX 45.75km/h
  • Temperatura 23.0°C
  • HRmax 186 ( 92%)
  • HRavg 123 ( 60%)
  • Kalorie 2694kcal
  • Sprzęt Mercysia
  • Aktywność Jazda na rowerze

61 CZTK/ 2. Dzień ostrzeszowski

Poniedziałek, 13 sierpnia 2012 · dodano: 19.08.2012 | Komentarze 0

O 9:30 już pedałujemy, tym razem kierunek Ostrzeszów. Na rynku był przygotowany poczęstunek-grochówka i pomidorowa-podobno bardzo smaczne. Dopiero o 13 po zwiedzaniu udaje nam się wyruszyć z Ostrzeszowa na dalszą trasę.
Następnym punktem na trasie była Kobyla Góra- najwyższe wzniesienie Wielkopolski (278 m.n.p.m.)-poszło zaskakująco gładko. Zanim jednak dotarliśmy na Kobylą, minęliśmy po drodze naszych „zlotowych” znajomych z Ukrainy. Kiedy ich wyprzedziliśmy z kolegą doszły do nas pomruki niezadowolenia. Momentalnie na kole usiadł mi jeden z chłopaków, kiedy nadusiłam na pedały i wyprzedziłam kolegę okazało się, że Ukrainiec przerzucił się na jego koło. Postanowiliśmy trochę przyspieszyć przez chwile ścigaliśmy się w trójkę, ale w końcu musieliśmy zaczekać na resztę i upewnić się czy na pewno dobrze jedziemy ;-)
Z Kobylej z mapki od organizatorów odczytaliśmy, że mamy dalej jechać na Syców (jak się później okazało nie tylko my tak odczytaliśmy), kiedy dojechaliśmy do Sycowa, nie wiedzieliśmy jak wyjechać z miasta i gdzie dalej się udać. Przez 15 minut szukaliśmy kogoś, kto nam wskaże drogę nikt jednak nie umiał nam pomóc, wszyscy nas zawracali. Gdy w końcu tata dorwał jakiegoś kierowcę, już na zwykłej mapie ten pokazał mu, że jesteśmy zupełnie gdzie indziej i te dwie mapy się nie zgadzają. Na szczęście spotkaliśmy dwóch miejscowych rowerzystów, jak się później okazało był wśród nich kaeres123. Pokazali nam drogę dzięki, której nie musieliśmy zawracać i mimo iż był ruchliwy odcinek to bardzo przyjemnie się nią jechało, w ten sposób dotarliśmy do bazy i zamiast 59 km wyszło 86 ;-)

Rynek w Ostrzeszowie © justyn1
Kategoria Zloty, 30-100 km


  • DST 45.43km
  • Teren 6.00km
  • Czas 02:28
  • VAVG 18.42km/h
  • VMAX 33.92km/h
  • Temperatura 20.0°C
  • HRmax 184 ( 91%)
  • HRavg 135 ( 66%)
  • Kalorie 1214kcal
  • Sprzęt Mercysia
  • Aktywność Jazda na rowerze

61 CZTK/ 1. Dzień ostrowski

Niedziela, 12 sierpnia 2012 · dodano: 19.08.2012 | Komentarze 0

Rozpoczęcie zlotu odbywało się w Ostrowie, więc trasa taka jak poprzedniego dnia. Po przejeździe uczestników ulicami Ostrowa było oficjalne otwarcie zlotu w parku, jednak nie chciało nam się słuchać wszystkich przemówień i niedługim czasie znów pedałowaliśmy ;-)
Wracając sprawdziliśmy leśną trasę rowerową Ostrów-Antonin, która biegła przez rezerwat „Wydymacz”. Okazało się, że szlak bardzo przyjemny, można było zaoszczędzić kilka kilometrów, a i las ze strumykami wyglądał pięknie.

Jeszcze dzień wcześniej go tu nie było i w sumie to burzy też nie było...
Zwalone drzewo na leśnej trasie rowerowej Ostrów-Antonin © justyn1
Kategoria Zloty, 30-100 km


  • DST 32.20km
  • Teren 3.00km
  • Czas 01:52
  • VAVG 17.25km/h
  • VMAX 37.06km/h
  • Temperatura 17.0°C
  • HRmax 162 ( 80%)
  • HRavg 110 ( 54%)
  • Kalorie 804kcal
  • Sprzęt Mercysia
  • Aktywność Jazda na rowerze

61 Centralny Zlot Turystów Kolarzy w Antoninie

Sobota, 11 sierpnia 2012 · dodano: 19.08.2012 | Komentarze 0

3:45 pobudka, o 4:30 już pedałujemy na dworzec żeby o 10:50 być już w Ostrowie Wielkopolskim. Podróż pociągiem przebiegła o dziwo spokojnie bez niespodzianek, opóźnień i tłoku. W Poznaniu, gdzie mieliśmy przesiadkę dołączyło się kilku rowerzystów i dowiedzieliśmy się, że przyjedzie ktoś z organizacji i poprowadzi nas do Antonina, gdzie mieliśmy bazę zlotową. Trasa bardzo przyjemna, z wiatrem, trochę lasem.


Gdy dojechaliśmy do ośrodka okazało się, że nasz domek jest jeszcze zajęty, mimo iż doba hotelowa kończyła się o 12, a następna zaczynała o 14 to klucze do domku dostaliśmy dopiero po 17. W domku znajdowały się dwie wersalki „dwuosobowe”, ale bardziej było to trochę większe łóżko jednoosobowe, na szczęście dało się wyspać.

Pałac myśliwski w Antoninie © justyn1
Kategoria Zloty, 30-100 km